Ta lekcja to jest złoto! Będę do niej wracać kiedy 'niechciej’ będzie wyłaził na wierzch 😀
Na mnie działa metoda oszukiwania mojego mózgu – jak nie chce mi się ćwiczyć to ustalam sama ze sobą, że to jest ok ale podejmę decyzję dopiero jak się przebiorę w strój do ćwiczeń i rozłożę matę. I jak przebrana na macie zdecyduję, że dzisiaj mi sie naprawdę nie chce to nie biczuję sie za to – zwijam matę i próbuję jutro. Ale w 90% przypadków, jak już się przebiorę, przygotuję jakiś sprzęt, to dochodzę do wniosku że skoro już wszystko gotowe to jakiś krótki trening, jedno ćwiczenie chociaż zrobię – a jak już zacznę to pyknę cały piękny trening. W myśl zasady, ze motywacja przychodzi w trakcie działania a nie przed, trudno się zmotywować do ćwiczeń leżąc pod kocem na kanapie 😉 i grając na tym sprzężeniu zwrotnym ciało-umysł, jak moje ciało przebrało się juz w strój sportowy i stoi gotowe na macie, to mój umysł zaczyna w tę gotowość i chęć wierzyć 😀
Potrzebuje ćwiczyc to stwierdzenie to moje odkrycie. Nigdy w sumie tak nie mowilam
zawsze bylo musze pocwiczyc.
Super motywacją byłoby to gdyby na stronie był kalendarz i można byłoby odchaczac kiedy się ćwiczy.
A tak to lekcja genialna! Będę wracała do niej częściej.
Mam uwagę wizualnej strony kursu. Jestem typowym wzrokowcem – z mojej perspektywy prezentacja która leci w tle jest nieprzyswajalna – różne czcionki, dużo tekstu, sam tekst jest zbyt dużą czcionką (gdy oglądam na laptopie). Myślę, warto dopracować również tę stronę kursu.
Ta lekcja to jest złoto! Będę do niej wracać kiedy 'niechciej’ będzie wyłaził na wierzch 😀
Na mnie działa metoda oszukiwania mojego mózgu – jak nie chce mi się ćwiczyć to ustalam sama ze sobą, że to jest ok ale podejmę decyzję dopiero jak się przebiorę w strój do ćwiczeń i rozłożę matę. I jak przebrana na macie zdecyduję, że dzisiaj mi sie naprawdę nie chce to nie biczuję sie za to – zwijam matę i próbuję jutro. Ale w 90% przypadków, jak już się przebiorę, przygotuję jakiś sprzęt, to dochodzę do wniosku że skoro już wszystko gotowe to jakiś krótki trening, jedno ćwiczenie chociaż zrobię – a jak już zacznę to pyknę cały piękny trening. W myśl zasady, ze motywacja przychodzi w trakcie działania a nie przed, trudno się zmotywować do ćwiczeń leżąc pod kocem na kanapie 😉 i grając na tym sprzężeniu zwrotnym ciało-umysł, jak moje ciało przebrało się juz w strój sportowy i stoi gotowe na macie, to mój umysł zaczyna w tę gotowość i chęć wierzyć 😀
Potrzebuje ćwiczyc to stwierdzenie to moje odkrycie. Nigdy w sumie tak nie mowilam
zawsze bylo musze pocwiczyc.
Super motywacją byłoby to gdyby na stronie był kalendarz i można byłoby odchaczac kiedy się ćwiczy.
A tak to lekcja genialna! Będę wracała do niej częściej.
Mam uwagę wizualnej strony kursu. Jestem typowym wzrokowcem – z mojej perspektywy prezentacja która leci w tle jest nieprzyswajalna – różne czcionki, dużo tekstu, sam tekst jest zbyt dużą czcionką (gdy oglądam na laptopie). Myślę, warto dopracować również tę stronę kursu.
Dziękuje Aga za tą szczerość. Wdzięczność max, zapisuje na listę „do dopracowania” 🙌