Kurde te na sofie w leżeniu to jakiś matrix jakaś totalna abstrakcja dla mnie.. nie czuje w ogóle tych mięśni 🙁 przy tym nie wiem czy dobrze je robię 🤷
Abym mogła Ci pomóc potrzebuję więcej informacji, o których konkretnie ćwiczeniach mówisz? co to znaczy „nie czuje mięśni”? Spróbuj mi konkretnie to opisać jakkolwiek 🙂 możesz mi wysłać przedziały czasowe, czy konkretną minutę ćwiczeń.
To, że robiąc pierwszy raz cały program „kompletnie nie czujesz” jest totalnie normalne, bo mięśnie szczególnie brzucha! potrzebują czasu na odzyskanie czucia głębokiego i funkcji i aby to się stało, potrzebny jest najlepiej regularny trening (powtarzający się) i czas.
Dziewczyny piszą mi, że czasami zaczynają coś czuć po kilku tygodniach, albo za drugim robieniem kursu. Czasami tak jest, i nie należy tak bardzo brać tego do siebie (wiem, że łatwo się mówi, ale po prostu rób, ćwicz tak jak umiesz, odtwarzając to co robię, zostaw głowę za drzwiami i daj sobie czas.)
ostatni filmik od 6 minuty od końca w zasadzie 🙂
jestem dwa i pół tygodnia po cesarce.
nic mi sie nie wybrzusza, nic nie czuję jak cokolwiek robię. dlatego wlasnie nie wiem czy ja w ogóle dobrze robię to wszystko.
a w ogóle to jak długo w ogóle powinno się wykonywać dany trening ? codziennie inny ? czy przez jakiś okres czasu jeden zanim się przejdzie do następnego ?
Okey, jeśli nic się nie wybrzusza, (co oznacza, że ćwiczenia robisz dobrze) i nie czujesz pracy – to narazie tak będzie i to jest, to wystarczy. Mięśnie będą odzyskiwać czucie i bardziej angażować się do pracy wraz z każdym treningiem i tygodniem.
Jeśli możesz rób wersję minimum czyli tak jak są rozpisane dane tygodnie: w 1 tygodniu robisz 3 treningi po 20 minut: np. poniedziałek – środa i piątek) 2 medytacje i 1 sesje Relax (np. w sobotę).
Jeśli chcesz więcej – możesz robić dany trening dwa dni z rzędu np ( poniedziałek i wtorek) i potem kolejny, albo sięgać po te wcześniejsze, lub te ulubione co łatwiej „wchodzą” czy po prostu bardziej lubisz. Najważniejsze jest się ruszać.
Ćwiczenia na kanapie z tego treningu uwolniły moje lędźwia i plecy od bólu, po całym dniu na kanapie z maluszkiem, kiedy był nieodkładalny.
Kurde te na sofie w leżeniu to jakiś matrix jakaś totalna abstrakcja dla mnie.. nie czuje w ogóle tych mięśni 🙁 przy tym nie wiem czy dobrze je robię 🤷
Abym mogła Ci pomóc potrzebuję więcej informacji, o których konkretnie ćwiczeniach mówisz? co to znaczy „nie czuje mięśni”? Spróbuj mi konkretnie to opisać jakkolwiek 🙂 możesz mi wysłać przedziały czasowe, czy konkretną minutę ćwiczeń.
To, że robiąc pierwszy raz cały program „kompletnie nie czujesz” jest totalnie normalne, bo mięśnie szczególnie brzucha! potrzebują czasu na odzyskanie czucia głębokiego i funkcji i aby to się stało, potrzebny jest najlepiej regularny trening (powtarzający się) i czas.
Dziewczyny piszą mi, że czasami zaczynają coś czuć po kilku tygodniach, albo za drugim robieniem kursu. Czasami tak jest, i nie należy tak bardzo brać tego do siebie (wiem, że łatwo się mówi, ale po prostu rób, ćwicz tak jak umiesz, odtwarzając to co robię, zostaw głowę za drzwiami i daj sobie czas.)
ostatni filmik od 6 minuty od końca w zasadzie 🙂
jestem dwa i pół tygodnia po cesarce.
nic mi sie nie wybrzusza, nic nie czuję jak cokolwiek robię. dlatego wlasnie nie wiem czy ja w ogóle dobrze robię to wszystko.
a w ogóle to jak długo w ogóle powinno się wykonywać dany trening ? codziennie inny ? czy przez jakiś okres czasu jeden zanim się przejdzie do następnego ?
Okey, jeśli nic się nie wybrzusza, (co oznacza, że ćwiczenia robisz dobrze) i nie czujesz pracy – to narazie tak będzie i to jest, to wystarczy. Mięśnie będą odzyskiwać czucie i bardziej angażować się do pracy wraz z każdym treningiem i tygodniem.
Jeśli możesz rób wersję minimum czyli tak jak są rozpisane dane tygodnie: w 1 tygodniu robisz 3 treningi po 20 minut: np. poniedziałek – środa i piątek) 2 medytacje i 1 sesje Relax (np. w sobotę).
Jeśli chcesz więcej – możesz robić dany trening dwa dni z rzędu np ( poniedziałek i wtorek) i potem kolejny, albo sięgać po te wcześniejsze, lub te ulubione co łatwiej „wchodzą” czy po prostu bardziej lubisz. Najważniejsze jest się ruszać.
Czy to odpowiedziałam na Twoje pytania?
myśle że tak 🙂
w razie kolejnych pytań pozwolę sobie pisać 😉
dzięki 🙂